poniedziałek, 27 stycznia 2014

Projekt: Muffka - tutorial. Muff - tutorial

Może nie do końca tutorial. Bardziej sprawozdanie, jak ją zrobiłam :D

Honestly, it will not be a really tutorial. But the way how i did my muff :D





Więcej o projekcie: mufka!

More about project: muff!

Kklik! Click!


Moja mufka jest troszkę mało bufiasta ; < Dałam w niej za mało waty, więc Wam polecam dać jej troszkę więcej, żeby była puchowa, milusia i cieplusia!

My muff is a little bit saggy ; < I didn't use enough batting, so I advise you to use it more, to be puffy, cute and warm!



Będą nam potrzebne:
materiał na podszewkę - 35cm x 45cm
futro - 40cm x 45cm
ok. 1m wstążki/taśmy/sznura

Jeśli chcecie, aby Wasza mufka miała kieszonkę musicie się liczyć z tym, żeby mieć troszkę więcej podszewki. Najlepiej 20cm x 15cm


You will need:
piece of fabric for lining - 14" x 18"
fur - 16" x 18"
about 40" - ribbon/tape/cord

If you want to have a pocket inside your muff you will also need a piece of fabric lining, about 8"x6".


*To są wymiary tkanin, których ja użyłam. Możecie je sobie zmieniać i modulować do woli, w zależności jak bardzo długą i szeroką mufkę chcecie.
*This dimensions of the fabrics are dimensions which I used. You may change them if you only want to your muff be longer or wider.




Tak, tak. Dziecięta bluza z futerkiem Idealna!



Obszywanie kieszonki.







Ja kieszonkę naszyłam na podszewkę na środku szerokości i ok 3cm powyżej środka długości.




Materiał mojego futerka i waty.
Dałam jedną warstwę waty, ale lepiej gdybym włożyła do środka 3-4 kawałki.



Składamy futerko z watą razem. Wata do spodniej części futerka.
A następnie składamy prawymi (wierzchnimi) stronami futerko i podszewkę.



Od jednego węższego boku odmierzamy ok 11-12cm i zaznaczamy. Z obu stron.




W tym miejscu przypinamy do podszewki nasz sznurek/wstążkę, na której mufka będzie mogła wisieć na naszym karku. Wygodne, gdy potrzebujemy coś zrobić obiema rękami, a nie mamy co zrobić z mufką.
Resztę sznurka/wstążki chowamy do środka, tak jak widać to na zdjęciu. Wystają tylko końcówki.




Teraz trzeba razem spiąć szpilkami dłuższe boki.



Tak to u mnie wyglądało po spięciu szpilkami. Zrobiły się po obu stronach takie wypukłości, ponieważ futerko i wata są szersze od podszewki. Specjalnie, aby nasza podszewka tak się nie rzucała w oczy z wnętrza naszej gotowej mufki :)
Teraz trzeba zszyć spięte boki. Dodatkowo miejsce gdzie, mam bawełnianą tasiemkę do zawieszenia na szyi przeszyłam potrójnie, żeby mieć pewność, że w przyszłości się nie wyrwie.




Gdy już zszyjemy boki czas odpiąć szpilki i przewrócić mufkę na drugą stronę.




Przypinamy szpileczką/szpileczkami wstążkę/sznurek do futerka uważając, by przypadkiem nie spiąć także z podszewką.




Teraz spinamy oba krótsze boki razem. Ale tylko obie warstwy futerka z watą, bez podszewki.



Już prawie spięte.



I zszyte razem.




Teraz czas na etap, którego nie udało mi się jakoś lepiej wykombinować, aby szwy był niewidoczne ;/
Musimy spiąć razem podszewkę, na szczęście i tak nikt nie widzi środka mufki, więc trudno, szew może być widoczny :D


Robimy to w sposób pokazany na zdjęciu. zaginając do środka postrzępione boki podszewki.




Tak wygląda mój szew. Niezbyt piękny i do tego czarną nicią na czerwonym materiale (y)
Ale zauważyłam, że nie zmieniłam nici w maszynie, gdy przeszyłam z 10cm :D
Ale cóż. Jak mówiłam. Środka mufki raczej nikt nie ogląda ;)
Plus: wszędzie pełno tych kłaczków od futerka ;o




Tak wygląda wnętrze mojej mufki. Kieszonka niestety ma zaszewkę, bo cała ta podszewka była materiałem, z którego zrobiłam mock-up do innego projektu, którym za jakiś czas również się pochwalę.
A że ten materiał ma taką "zamszową" fakturę musiałam go użyć, bo jest miły w dotyku i będzie ładnie grzał w rączki.



Teraz już tylko pozostało nam wywrócić mufkę na prawa stronę :D







I mały sneak peak chemise a la reine, która jest już prawie gotowa. Zostało wszycie ostatniego tunelu do marszczenia.

And a small sneak peak of my chemise a la reine. It's almost done!






wtorek, 21 stycznia 2014

XVIII-wieczna bielizna. 18th century underwear




Koszulę już miałam. Niekoniecznie szyta według XVIIIwiecznych wykrojów. W sumie to niekoniecznie szyta według jakichkolwiek wykrojów. Jest bezokreowa :D Po prostu kiedyś sobie ją zrobiłam i mam. Z braku laku i większej ilości bawełny (czy też prześcieradeł) na razie nie szyję nic konkretniejszego.
Pończochy, ah, pończochy. Niekoniecznie XVIIIwieczne. Całkiem współczesne, rozciągające się. Dwa razy podchodziłam do szycie pończoch samej i dwa mi się nie udało. Życie, życie, jest nowelą :D
Sznurówkę uszyłam już w Nowym Roku. Dzień pierwszy - męczarnie z wykrojem i mock-upami. Dzień drugi - szukanie lamówek, wstążek, itp itp. Dzień trzeci - zszycie wszystkich warstw. Dzień czwarty - fiszbinowanie, część lamówki. Dzień piąty - dokończenie lamówki, zrobienie oczek, podszewka.
Szkoda, ze rozciągnęło się to na okres ponad tygodnia :D

Chemise I've made a long time ago. It's not from a specific period, simply use it for a various projects. I know! I should sew a separate chemise for each period.
Stocking, oh, sockings. They are also not from a XVIII century. They're contemporary, made of stretchy material. I've tried to made my own stockings two times, but... they didn't look too good.
The stays was already sewn in a New Year. It took me about one week. I used cable ties to boned it. Stays is made of four layers. And as you cas see, it's half-boned. Pattern from 1780.

Gorset - sznurówka z 1780 roku jest z 4 warstw, dwie warstwy bawełnianego płótna, dość cienkiego, warstwa wierzchnia fioletowa bawełna, a podszewka również z bawełnianego płótna. Fiszbiny plastikowe, wszystkim znane, opaski/taśmy zaciskowe. Z początku planowałam bambus, ale nie mogłam znaleźć maty o szerokości 40cm, a że jestem w gorącej wodzie kąpana, to użyłam plastików. Oczywiście jest półfiszbinowany.

Wałeczek zrobiłam sobie dzisiaj rano. Większej filozofii w tym nie ma to też nawet wykroju nie trzeba. Wypchany starym, brzydkim swetrem :D
W planach mam też panier (rogówkę), ale to za jakieś parę dni i do tylko do większych projektów :) Wolę luźniejsze i nie tak przesadzone stroje :)

The bum roll i've made this morning. It's quite easy, cause we don't need any pattern. I stuffed it with old, ugly sweater. Works very good.
I'm planning to do some panier too.









I reszta zdjęć :)
And the others photos :)










To teraz czas na chemise a la reine :)
Now i must to make chemise a la reine :)

piątek, 17 stycznia 2014

Kim ja w ogóle jestem. Some words about me.

Miłośniczka kostiumologii, zwłaszcza wieku XVIII i XIX, która postanowiła w końcu założyć bloga. Nie żebym nigdy takowego nie posiadała, bo miałam. Kilka lat temu okołokostiumowy, jak pewnie każdy kiedyś także jakieś dziwne blogi o tematyce nijakiej :D
No ale. Mam troszkę już dawno uszytych fatałaszków, kolekcję gorsetów, historyczną bieliznę, retro pas do pończoch (<3), pełno zaczętych i nigdy nie skończonych projektów, które mam nadzieję uda mi się wreszcie doprowadzić do porządku, dzięki temu blogowi. No i tak jakoś naszła mnie wielka chęć ponownego przyłączenie się do tej społeczności amatorek krawiectwa historycznego (która swoja drogą te 3 lata temu była tak niewielka, że ło la boga! przybyło Was sporo ;3). I of kors, chwaleeenie się tym, co się uszyło :D Bo tak szyć sobie, bo szyć to żadna frajda xD


English version:
I'm a lover of historical sewing, especially XVIII-century and the XIX century. About 3 years ago i had a similar blog, but with no reasons i deleted it.
And. I have some old costumes and historical underwear, a small collection of various corsets, retro garter belt (<3), a lot of started but never finished projects, which I wanna end up and show you :)


I na dobry początek koszula z niehistorycznym gorsetem :)

And at the beginning of a chemise with no-historical corset :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...