wtorek, 21 stycznia 2014

XVIII-wieczna bielizna. 18th century underwear




Koszulę już miałam. Niekoniecznie szyta według XVIIIwiecznych wykrojów. W sumie to niekoniecznie szyta według jakichkolwiek wykrojów. Jest bezokreowa :D Po prostu kiedyś sobie ją zrobiłam i mam. Z braku laku i większej ilości bawełny (czy też prześcieradeł) na razie nie szyję nic konkretniejszego.
Pończochy, ah, pończochy. Niekoniecznie XVIIIwieczne. Całkiem współczesne, rozciągające się. Dwa razy podchodziłam do szycie pończoch samej i dwa mi się nie udało. Życie, życie, jest nowelą :D
Sznurówkę uszyłam już w Nowym Roku. Dzień pierwszy - męczarnie z wykrojem i mock-upami. Dzień drugi - szukanie lamówek, wstążek, itp itp. Dzień trzeci - zszycie wszystkich warstw. Dzień czwarty - fiszbinowanie, część lamówki. Dzień piąty - dokończenie lamówki, zrobienie oczek, podszewka.
Szkoda, ze rozciągnęło się to na okres ponad tygodnia :D

Chemise I've made a long time ago. It's not from a specific period, simply use it for a various projects. I know! I should sew a separate chemise for each period.
Stocking, oh, sockings. They are also not from a XVIII century. They're contemporary, made of stretchy material. I've tried to made my own stockings two times, but... they didn't look too good.
The stays was already sewn in a New Year. It took me about one week. I used cable ties to boned it. Stays is made of four layers. And as you cas see, it's half-boned. Pattern from 1780.

Gorset - sznurówka z 1780 roku jest z 4 warstw, dwie warstwy bawełnianego płótna, dość cienkiego, warstwa wierzchnia fioletowa bawełna, a podszewka również z bawełnianego płótna. Fiszbiny plastikowe, wszystkim znane, opaski/taśmy zaciskowe. Z początku planowałam bambus, ale nie mogłam znaleźć maty o szerokości 40cm, a że jestem w gorącej wodzie kąpana, to użyłam plastików. Oczywiście jest półfiszbinowany.

Wałeczek zrobiłam sobie dzisiaj rano. Większej filozofii w tym nie ma to też nawet wykroju nie trzeba. Wypchany starym, brzydkim swetrem :D
W planach mam też panier (rogówkę), ale to za jakieś parę dni i do tylko do większych projektów :) Wolę luźniejsze i nie tak przesadzone stroje :)

The bum roll i've made this morning. It's quite easy, cause we don't need any pattern. I stuffed it with old, ugly sweater. Works very good.
I'm planning to do some panier too.









I reszta zdjęć :)
And the others photos :)










To teraz czas na chemise a la reine :)
Now i must to make chemise a la reine :)

14 komentarzy:

  1. To się nazywa konkretny stożek! Naprawdę, Twoja sznurówka prezentuje się znakomicie! No i ma taki cudowny duży dekolt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! :3
      Ja się już tyle napatrzylam na przesadzone, wręcz przerysowane kształty sznurowki, ze i ta z początku wydawała mi się zbyt "kwadratowa" ;D ale w sumie jestem z niej zadowolona.

      Usuń
  2. Ojej, wałeczek ze swetra, ale super pomysł! :D A tydzień na stays to i tak ekspresowe tempo ;) Śliczne, kojarzą mi się z Augustintytar, miała coś w tym odcieniu? :D Na pewno widziałam u niej to zestawienie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie miałam żadnych ścinków, bo w końcu zrobiłam porządek i musiałam coś wykombinować :D A powiem Ci, że sprawdził się świetnie, bo jest miękki, nie ugina się jakoś dziwnie, nie załamuje i nie odciska nic z wnętrza wałeczka XD
      Hm... Wiesz, że nie wiem. Ona swoje stays na pewno miała jakieś jasne, gorset z 1860 też jasny. Nic innego nie kojarzę w tej kolorystyce, no ale nie przeglądałam też jej bloga w całości niestety, aż tyle czasu nigdy nie miałam ;/

      Usuń
  3. no wspaniale!, normalnie jak z żurnala! idealny XVIII wiek, a twarz chyba ujawniłaś pierwszy raz? Idealnie wkomponowujesz sie w XVIII w.
    Jak żywcem z Wersalu!
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      I chyba tak, na starym blogu sprzed tych 3-4 lat raczej jej nie pokazywałam :D
      Ludwiku Auguście, o ile masz w rzeczywistości na imię Jarek, to my się już poznaliśmy, bodajże na forum ekrawiectwo :)

      Usuń
    2. nie, nie, Jarek to kto inny, znany jest w tym kręgu, ja jestem zwariowany maniak rokokowej mody, sam od czasu do czasu tworzę jakiś męski strój rokokowy, ale cóż, takich zdolności jak Ty, to nie mam :(
      Ludwik August

      Usuń
    3. ah to przepraszam :)
      a czemu wtedy nie pokażesz tego, co tam od czasu do czasu sobie uszyjesz? mało kto tworzy męskie stroje, a chętnie bym zobaczyła jak coś takiego powstaje :D

      Usuń
    4. hm, no nie pokaże, bo jak widzę tak doskonałe dzieła sztuki, jak np Twój gorset, to wiem, ze jestem tylko amatorem :(
      *ale był czas, że miałem blog, na którym coś pokazałem, min, spodnie i buty(niektórzy widzieli)
      pozdrawiam
      Ludwik August

      Usuń
    5. ło la boga! toż ten gorset nie jest jakiś idealny ;o wiele mu brakuje i ma parę niedociągnięć ;/ poza tym ja też jestem amatorką :D szyję po swojemu, pewnie mało zgodnie z oryginałami, choćby dlatego, że nienawidzę szycia ręcznego i co się da robię na maszynie :D
      buty? takie XVIIIwieczne? ;o sam je zrobiłeś?

      Usuń
    6. no co Ty, gorset jest fantastyczny, na pewno ma kształt XVIII wieczny, modeluje dokładnie wg norm XVIII w, no i umiesz szyć na maszynie, a ja? - prawie wcale :(
      a buty? nie robiłem od podstaw, skądże, przerobiłem z takich ze sklepu
      Ludwik August

      Usuń
  4. Też mam uniwersalną koszulę! :P Ułatwia życie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! Jestem pod wrażeniem na prawdę świetna robota! Dodaję Pani bloga do obserwowanych i polecam mój: http://fashion-hi-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...