poniedziałek, 29 września 2014

Bal listopadowy. Inspiracje.

Mam zamiar wybrać się na bal Arsenału, który odbędzie się pod koniec listopada, a co za tym idzie muszę uszyć dwie suknie i jeden strój męski.

Mam bardzo ciekawskiego chłopaka, który troszkę interesuję się historią od strony wojennej, więc na bal powstania listopadowego długo go nie namawiałam. Niestety nie umie szyć i nawet nie ma zamiaru się nauczyć, więc to ja muszę się zająć jego strojem. Trochę się obawiam, bo męskie fraki i spodnie i w ogóle wszystko, co męskie wydaje mi się mega trudne. Na szczęście mam mamę po szkole odzieżowej, która stwierdziła, że te spodnie i koszula wcale się tak nie różnią od tych dzisiejszych, więc z jej wskazówkami powinno się udać ;D

Jedna sukienka będzie dla mnie. Do tego oczywiście odpowiednia bielizna.
A drugi damski zestaw będzie dla mojej przyjaciółki, która również pałą niesamowitą miłością do filmów kostiumowych, ale szyć nie potrafi. 


Na moją propozycję pojechania z nami na bal zareagowała mniej-więcej tak:





Nadal się zastanawiam, czy takie stroje będą odpowiednie na bal 1830. Te suknie był pierwszymi, które przyszły mi na myśl. 
Później stwierdziłam, że jednak powinnam zrobić mały research obrazów z okresu powstania, ale jedyne jakie znalazłam to tylko, które przedstawiały jakieś bitwy i starcia.





Czyli oczywiście nic ciekawego i nic z damskim ubiorem. Więc będę mega wdzięczna, jeśli ktoś, gdzieś widział obrazy z udziałem kobiet z okresu powstania.


Tymczasem:
















Ta suknia jako jedyna zwróciła moją szczególną uwagę. Jakoś nie pociągają mnie wielkie bufiaste rękawy szersze, niż całą długość sukienki.

środa, 24 września 2014

1880-1890 corset from "Corsets and Crinolines" -short movie

Uszyłam gorset na podstawie wykroju Norah Waugh. Datowany jest na około 1880-1890.
Podczas szycia go powstał filmik. Gorset jest na mnie za mały, nie robiłam żadnych mock-upów, miał być po prostu gorsetem historycznym, pewnym rodzajem ćwiczeniem technik. Pewnie na kogoś chudszego będzie dobry.

Jest to mój pierwszy overbust (o ile dobrze pamiętam), bo XVII i XVIII-wieczne sznurówki się nie liczą.


Ta-dam! A tutaj zapraszam na filmik ;)

https://www.youtube.com/watch?v=pc5KnWXdj3o&feature=youtu.be

Janusz (mój manekin) jest zbyt gruby na ten gorset, no i wiadomo, ma sztywne ciało, wiec gorset nie wygląda na nim tak dobrze.





Gorset posiada wait-tape w talii, underbusk i panel na plecy.




Po nagraniu zmieniam sposób wiązania na zwykły, bodajże europejski, nie krzyżowy.

czwartek, 11 września 2014

Co robię, gdy nie żyję.

Co robię, gdy nie żyję? Wstaję o 4:30 do pracy, albo wracam do domu po 23:00, biegam na foteczki, bo lubię modelkować, szyję gorsety i inne bzdety, suknie, wianki. Na szczęście pracę już skończyłam <3 I wcale nie jestem przez to bogatsza (studia, studia, nieodwzajemnione loff </3).

Tak naprawdę to próbuję troszkę rozkręcić szyciowy biznes. Zmieniam nazwę (jak widać), próbuję uporać się z dylematami, wszystkimi trudnościami, a w między czasie szyć, pozować i kochać. Mam nadzieję, że teraz uda mi się opisywać tu z osobna każdy najmniejszy projekt, historyczny, jak i całkiem współczesny.

Udało mi się troszeczkę połączyć dwie pasje - szycie i pozowanie, jakby nie patrzeć i to, i to ma w sobie coś ze sztuki. Część sukni i gorsetów ma przeznaczenie sesyjne.

Czeka na mnie jeszcze około 5m czerwonego woalu, z którego ma powstać suknia do sesji podwodnej, milion metrów koloru ecru, pełno projektów w zeszycie, jeszcze więcej w głowie. Oby się udało.

Tymczasem troszkę roboczych zdjęć.

Jak widać kształt góry całkiem historyczny ;D

Średnie zdjęcie, ale pokazuje możliwości tej prostej sukni.




Piękny butelkowy welur <3 Na mnie troszkę duży - przeznaczony na sprzedaż.



Kolejny model z tej samej tkaniny. Z przodu haft, w środku każdego kwiatka mały koralik.






Już kilka miesięcy próbuję skończyć ten gorset. Usztywniony trzciną.






Wracam do pracy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...