poniedziałek, 1 grudnia 2014

Bielizna 1770-1794. Nowa sznurówka.

By odpocząć od szycia strojów na Bal Listopadowy robiłam sobie małe przerwy, ale co by nie czuć się winną, że siedziałam i nie robiłam zupełnie nic to zaczęłam kompletować bieliznę do innych epok. Tak zaczęłam szyć nowe stays pod zieloną round gown, poduszeczkę, a poza tym gorset na lata 40. i pikowaną halkę.
Ponieważ na pierwszy ogień pójdzie round gown to zacznę od bielizny XVIII-wiecznej.






Niestety po przymiarce okazało się, że gorset jest za duży, więc nici z pięknego dopasowania wzoru z przodu, musiałam go chamsko pozwężać, ale na szczęście mam jeszcze trochę tej poszewki, ekhem, znaczy tkaniny, więc może w przyszłości z nudów uszyję kolejne.

















Może ktoś z Ws kojarzy, że jedną sznurówkę już posiadam. Ta fioletowa nadal jest dobra, ale sama dokładnie nawet nie wiem, czemu zachciało mi się kolejnej :D
I ta nowa poducha jest zdecydowanie lepsza od zwykłego wałeczka na biodra!


Do kompletu mam również podwiązki, które dzielnie haftowałam przez ponad tydzień podczas jazdy autobusem na uczelnie. Miałam je również na balu i zdążyłam jedną zgubić. Eleonoro Amalio - dziękuję za znalezienie :D



Niestety nie mam na stanie żadnego innego zdjęcia prócz tego z telefonu an desce do prasowania.
Zapisane są na haftki, a w tylnej części podwiązek wszyta jest gumka, powiedziałby ktoś, że mało historycznie i poprawie, ale znalazłam eksponaty, które również były rozciągliwe. A to wszystko za sprawą małych sprężynek wewnątrz. Sprytnie. Ja nie niszczyłam żadnego długopisu, by wydobyć sprężynkę ze środka, poszłam na łatwiznę i użyłam gumki :)







Poducha zapewne jeszcze opadnie pod ciężarem materiału.
















Wzór nie jest zbyt historyczny, ale za to jest uroczy. Do usztywnienia użyłam opasek zaciskowych, choć z początku w tunele powkładałam patyczki do szaszłyków to niestety były za sztywne. Ostatecznie przód jest usztywniony patyczkami, bo pięknie spłaszczają, a boki i tył fiszbinami z plastiku.
Sznurówka jest w połowie pełno-fiszbinowa, a w połowie pół-fiszbinowa. Z Bellą stwierdziłam, że to taka 3/4 fiszbinowe stays :D



Ostatnio kupiłam też za cenę 4zł (woooaaw) poduszkę (starczyło i na bum pad, i na manekina, i jeszcze zostało :o) i postanowiłam odchudzić Janusza sposobem Jarka.







A na koniec przedsmaczek. Wyczekujcie postu z naszego debiutu!



20 komentarzy:

  1. I kto tu jest szybki w dodawaniu postów? :P Sznurówka wyszła ślicznie, bardzo lubię to połączenie kolorów. A co do samego dopasowania (sznurówki i czegokolwiek innego), to już wiem, co jest najtrudniejszą zaraz po walce z wykrojem częścią szycia. Ciekawe, czy kiedykolwiek to ogarnę? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam tego posta kosztem dzisiejszych zajęć na uczelni ;) A Ty, Porcelano, to widzę, że nawet komentujesz prędkością światła :D
      I dziękuję, trochę żałuję, że muszę ją chamsko zwęzić, zwłaszcza, że w wersji próbnej niby pasowała. JA gdy myślę, że już w miarę sobie jakoś daję radę ze skalowaniem i dopasowaniem wykroju to wychodzi własnie takie coś :D

      Usuń
  2. Wszystko mi się bardzo podoba, ale sznurówka jest zachwycająca! Piękny materiał i kolory. Sama odkładam myśl o szyciu tego ustrojstwa na wieczne "później", bo XVIII w. nie jest moją pasją ani priorytetem ;) Pozwolisz, że spytam ile czasu zajęło Ci wykonanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja prawie wszystko odkładam na "jutro/kiedyś/w następnym tygodniu/miesiącu" i tak w kółko :D Szyłam ją maszynowo, prócz lamówki w dolnej części i gdybym tak poskładała te wszystkie godzinki to myślę, że zamknęłabym się w dwóch dniach, ale to pewnie dlatego, że to moje 3 podejście tak naprawdę do takiej sznurówki i mogłam wyeliminować etapy, w których siedzę i myślę "jak ja mam to zrobić?". Najwięcej czasu zajęło obszycie oczek i dolna lamówka.

      Usuń
  3. 3/4 fiszbinowe - kocham :P moje w takim razie jest 1/4 fiszbinowe <3 Ciekawa jestem jak patyczki do szaszłyków się sprawdzą i czy nie popękają ... No i pisałam już że uwielbiam tą Twoją poduchę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że nie :D Ja tez ją kocham, jest taka... milusia i wygodna, i miękka, i w ogóle, haha :D

      Usuń
  4. jestem w szoku! perfekcja dla mnie, jakbym widział oryginał z XVIII w. jak ja Ci zazdroszczę tej umiejetności szycia "nudziłam sie, więc uszyłam kolejny gorset" - ot tak sobie. Załamka dla mnie, jakbym tak, ot, pomyslę i uszyję to bym już miał z dziesięc kostiumów Ludwika XV. Gratuluję i pozdrawiam!
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginał to nie, nie spotkałam się jeszcze ze sznurówką z takim wzorem ;) Wystarczą chęci i wszystko się ;)

      Usuń
  5. Piękneeeee! Fascynuje mnie ta poducha. Jak to zrobiłaś, że tak sterczy? Ja do mojej robe de cour muszę mieć niestety pełny stelaż - kombinowałam długo jak go ugryźć i w końcu nabyłam w Castoramie... plastikowe panele do obklejania brzegów blatów xD sprawdzają się, bo się nie uginają pod ciężarem tej masywnej spódnicy, ale jestem ciekawa jak się sprawdzą w praktyce. Suknia jest bowiem szyta na koncert i będę w niej tańczyć i śpiewać :D jeszcze nie zakładałam tej całej konstrukcji na siebie, trochę się boję, że moja misterna praca pójdzie na marne jak się okaże, że się za bardzo majta przy skoczkach w menuecie... więc chwilowo wisi na manekinie a ja lękam się to sprawdzić xP A ta Twoja sznurówka jest przecudowna <3 i nie wiedziałam, że w podwiązkach były sprężynki! Jakie to sprytne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Ci ślicznie :) Hmmm, nic konkretnego, ona i tak opadnie pod ciężarem sukni :) Nie przepadam za wielkimi stelażami, więc zdecydowałam się na poduchę, a suknia, którą odtwarzam i tak jest taka bardziej dzienna, niż dworska, więc idealnie pasują zwykłe zaokrąglone bioderka :) Jeśli nie chcesz, żeby stelaż był giętki to polecam rurki pcv, świetnie się sprawdzają jako rury do wody, ale i do sztywnych, niewyginających się stelaży :D http://images.okazje.info.pl/p/dom-i-ogrod/3755/wavin-rura-alu-pex-16x2-0mm-50m.jpg
      W środku jest aluminium, więc da się ją wygiąć, ale się nie odegnie sama :)
      To oby pasowała, bo to jest najgorsze co może być - uszyjesz piękną suknię, która nie pasuje :(
      No i mam nadzieję, ze się spotkamy niedługo :D Ja jestem w trakcie szycia mojej roung gown, Ty masz robe de court, a Iza (Bella) stara się kończyć anglezkę :D

      Usuń
    2. podpowiem Ci - robiłem kiedys stelaż - panier - idealnie nadają sie do tego ....rurki do wody (białe) aluminiowe pokryte plastikiem, bardzo lekkie a jednocześnie nie ugną sie za nic (taki cały stelaż na robe de cour - jakieś 1,6m średnicy waży niecały 1 kg) możesz w nim siadać, bo robisz łatwo tak jak prawdziwy panier - ze "skrzydełkami", które są ruchome i składają sie przy siadaniu, w razie potrzeby udziele dalszych rad
      Ludwik August

      Usuń
    3. a te rurki kupuje się z metra - tanie są i uginaja się jak tylko chcesz
      LA

      Usuń
    4. Ja próbowałam zrobić z tego tiurniurę jakieś dwa lata temu i dla mnie minusem jest to, że nie są elastyczne, co oznacza, że w drzwiach trzeba przechodzić bokiem (jeśli mówimy o panier), a w tiurniurze ciężko usiąść na krześle.

      Usuń
    5. co do tiurniury, to nie wiem, ale panier wychodzi idealny, a jeśli chodzi o przechodzenie przez drzwi, no cóż, trzeba bokiem, ale w XVIII w damy często tak przechodziły poza oczywiście drzwiami w salach balowych
      pozdrawiam
      LA

      Usuń
    6. ooo, super, pięknie dziękuję za rady! A takie rurki dostanę w castoramie? :D

      Usuń
    7. Jasne, w każdym sklepie remontowo-budowlanym :)

      Usuń
  6. Piękny gorset, szczególnie lubię sznurówki we wzory, a i poducha niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mnie tez takie podobają się o wiele bardziej, niż zwykłe, jednokolorowe :)

      Usuń
  7. EEEJJ, to są moje wymarzone stays! :D Znaczy ten materiał, miałam zamiar z czegoś takiego uszyć moje nowe staysy. Pjenkne! Kurczę, już myślałam, że to pocket hoops i miałam zagadywać skąd wytrzasnęłaś fiszbiny :( A to taka poducha-oszustka! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze stays uszyte w gimnazjum było właśnie z tego materiału, ale leżało fatalnie XD Do tej zielonej round gown nie pasują pocket hoops, ona ma takie łądne zaokrąglone bioderka i wypchnięty tył. Za to odpowiedż na sztywne panier masz gdzieś wyżej w komentarzach, a ja swoje giętkie do polonezki (ten materiał w paski, o którym Ci mówiłam) robię (bo mam właśnie aż fiszbiny, wow) z opasek do kabli posklejanych taśmą izolacyjną. Całkiem spoko patent :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...