czwartek, 18 czerwca 2015

Bożonarodzeniowa krynolina. Christmas crinoline.

Od marca nie napisałam nic, bo nic sensownego od tego czasu nie uszyłam. Studia, praca, własne mieszkanie - i tym sposobem kostiuming zszedł na plan dalszy.

Wyleciało mi nawet z głowy wrzucenie na bloga zdjęć sukienki na krynolinie.

zdjęcia - Karolina Paruch





















No tak. Banan.


niedziela, 8 marca 2015

HSM #2. Ribbon corset and new underwear.

Cały luty nic nie uszyłam. Najpierw 3 tygodnie (?!) sesji, w międzyczasie same zawirowania życiowe no i... koniec lutego?

Dopiero dziś nabiłam oczka w moim wstążkowym gorsecie.
Nie jestem z niego jakos super zadowolona, więc pewnie postanie nowy.











I jak widać, dorobiłam się też edwardiańskiej bielizny.


Wyzwanie: #2 Niebieski
Tkanina: wstążką i bawałna
Wykrój: mój własny
Datowanie: 1895-1910
Dodatki: nici, opaski do kabli, wstążka, metalowe oczka
Poprawność historyczna: wstążka jest syntetyczna, bawełna tez pewnie z domieszką, fiszbiny sa plastikowe, ale poza tym cała reszta nie jest zła.
Czas wykonania: może z 3h
Pierwsze założenie: jeszcze nie nastąpiło
Koszt: w sumie to musiałam kupić tylko 5-6m wstążki, więc grosze


The Challenge: #2 Blue
Fabric: ribbon and cotton
Pattern: my own
Year: 1895-1910
Notions: threads, ribbon, cable ties, metal eyelets
How historically accurate is it? Not really historical. Ribbon is synthetic, I used plastic boning. But techniques is historical, so maybe it's 50%?Hours to complete: about 3hrs
First worn: not yet
Total cost: not more than $5

niedziela, 25 stycznia 2015

Balowe akcesoria z Warszawy / Ball accessories from Warsaw

Choć sam Bal Królestwa Polskiego odbył się już bardzo dawno, to ja do tej pory nie napisałam na jego temat prawie nic. A ponieważ sama suknia na Bal Królestwa Polskiego była tak okropna, że nie poświęcę jej ani minuty, to pokażę same dodatki :)

Bal Królestwa Polskiego odbył się na cześć powstania listopadowego dokładnie w tę samą noc, tj. z 29 na 30 listopada w warszawskim Arsenale. Ja wraz z moim partnerem mieliśmy przyjemność debiutować akurat na tym Balu :)

Although the Ball of  the Kingdom of Poland took place a long time ago, I haven't written about it yet. My dress was so horrible and I won't post about it.  I'll show you my accessories only :)
The Ball of the Kingdom od Poland was held in honor and memory of the November Uprising at exactly the same night - from 29th to 30th November in Arsenal in Warsaw. I along with my partner had the pleasure to debut at this Ball :)



Przede wszystkim musiałam mieć coś, gdzie trzymałabym telefon, dokumenty i wszystkie inne drobiazgi potrzebne zarówno w XXIw, jak i te na początku XIX.
Reticule to była pozycja obowiązkowa. Moja powstała z poszewki na poduszeczkę-Jaśka (a jakżeby inaczej!). Ozdobiona koronką i wstążką w kolorze złotym. Kupiłam również złoty sznureczek, z którego zrobiłam - uwaga! - kutasa :D Czyli XVII-to i XVIII-wieczna nazwa tego frędzelka na dole.
O ile się nie mylę, to nawet Mickiewicz, w którymś ze swoich utworów pisał, że szlachcic przy
swym kontuszu miał takiego właśnie kutasa.

First of all I had to have something where I could keep my phone, documents, money and all the other little things needed in 21th c., as well as in the early 19th century.
The best way was reticule. I made it from pillowcase, decorated with gold lace and gold ribbon. I bought the gold cord and I made this pretty gold tassel.







Późnolistopadowa noc nie zapowiadała się na zbyt ciepłą, a ja planowałam dotrzeć na miejsce Balu już w stroju - to, że jednak przebierałam się w arsenałowej toalecie to już inna bajka :D. Niestety jestem mega zmarźlakiem i musiałam mieć coś, co ochroni głowę przed zimnem. Co może być lepszego od miltidekadowego bonnetu? :D
Oczywiście z lumpeksie kupiłam za grosze (dosłownie, bo na wagę) słomiany kapelusz, który w podróży PKSem, a potem autem w jednym miejscu już pękł. Nie wpadłam wtedy na pomysł, a może raczej nie miałam już czasu, by zrobić pudełko do niego.
Z prawdopodobnie poszewki na poduszkę, lub prześcieradła zrobiłam wyściółkę (ke?) wwewnątrz, wcześniej obcinając z jednej strony rondo. Obszyłam wstążką i o to jest.

Night of the Ball was very cold and windy, so I needed something to keep warm my head. The bonnet was a perfest solution. Made of straw hat, some old bedsheet or pillowcase and white robbon.







Na 2-3 dni przed balem w szyciowo-zakupowym szale znalazłam jakieś używane baleriny. Problem z butami był taki, że na co dzień nie chodzę w balerinach - uważam, że dziewczyny niezbyt dobrze wyglądają w tych "skarpetkach", a do tego niemiłosiernie bolą mnie od nich stopy (co było powodem wyłączenie się z jednego całkiem przyjemnego tańca na Balu - skurcz w stopie). Nie miałam w domu żadnych balerinek, a gdy na dworze temperatury robią się już minusowe to znalezienie tych butów w sklepie graniczy z cudem. 
Szczęśliwie te czarne okropności czekały na mnie w lumpiku. Ozdobiłam je tą samą wstążką i koronką, co reticule. Z tym wiązaniem zaczęły mi się podobać :D


I bought this ballerina shoes in local second hand shop. Believe me - to find this type of shoes in early winter is really hard! I added some gold ribbon to tie and lace to decorate.








Pomysł przyjścia na Bal w samej sukni z dekoltem i krótkim rękawkiem w tę chłodną i wietrzną noc nie był zbyt optymistyczny. I znowu bardzo szczęśliwie upolowałam poszewkę na kołdrę w całkiem uniwersalnym kolorze. Tak dzień przed Balem powstała peleryna, którą znacie już z tego outlanderowego wpisu. Jak widać to moja kolejna multiepokowa rzecz :D

The idea of coming to the Ball wearing dress with a neked neck and short sleeves at the cold and windy night wasn't too optimistic. I found this quiltcase in a pretty universal color. So the day before Ball I sewn this cape, which you already know from this Outlander-post. As you can see this is my next multiperiod stuff :D





Peleryna jest za długa - nadal czeka na podszycie dołu, by ją skrócić o ok. 30cm.

The cape is too long. I should cut about 30cm/12inch.









We włosach, które już w drodze się rozpadały miałam jakieś różowe badziewne kwiatki. Na dłoniach białe za krótkie rękawiczki ze złotą koronką, które nie dość, że spadały to zaczęły się pruć w trakcie balu :D Na szyi jakiś biały naszyjnik. Generalnie wyszło chyba coś w stylu: POLSKA! BIAŁO-CZERWONI! No, po prostu dość patriotycznie, jak przystało na noc wybuchu powstania listopadowego :D
Standardowo moje podwiązki, a oczywiście jedną musiałam zgubić. Normalnie prawie, jak historia Orderu Podwiązki - tylko moją ktoś znalazł, odłożył na stół, a Eleonora Amalia mi ją przyniosła.
Haftowanie swojego imienia na podwiązce to fantastyczny pomysł swoją drogą BI






Pomijając za mały obwód spódnicy i brak szelek u Maćka to jest fajnie.
Prędzej, lub później pojawi się post o ubraniu tego Pana po prawej. O ile w końcu oboje znajdziemy czas, by go w to znów ubrać i zrobić zdjęcia :)

Don't look at too small skirt and falling trousers (we forgot about suspenders) :D
In some time there will be post about Maciek's outfit. When we both find time to dress him in it and tahe some photos :D



Na koniec kilka zdjęć z balu :)

And for the end some photos from the Ball :)






Najlepsza fryzura balu!

The best coiffure in my opinion!







niedziela, 11 stycznia 2015

HSM #1. 1740s stays and pocket hoops.

Teoretycznie posiadam już dwie sznurówki, ale jedna została już pocięta, bo nie układała się tak, jakbym sobie tego życzyła, a druga niezbyt mi się podoba. Poza tym żadna nie była datowana na pierwszą połowę XVIIIw. A do tego zbliża się Jakobicki Bal Szkocki. Suknia już prawie gotowa, zostało samo wykończenie. Uznałam to za idealny moment do uszycia gorsetu, który wykonany byłby z myślą o pierwszej połówce XVIIIw.
Użyłam wykroju z "Corsets and Crinolines" na sznurówkę datowaną  1730-1740.
W samym wykroju nie zmieniłam absolutnie nic. Chociaż teraz widzę, ze mogłam wydłużyć ramiączka :D


Theoretically, I already have two stays, but one has been cut because it doesn't fot me like i could wish it. And I don't like the other one. Besides, none was dated to the first half of the XVIII century. After all the Jacobite Scottish Ball is coming. The dress is almost ready. I took it as an perfect time to sew my new stays dated to the first half of the 18th century.
I used the pattern from "Corsets and Crinolines" dated to 1730-1740.
I didn;'t change pattern at all and as you can see the stays fits almost perfectly. Although now I see that I could extend the straps: D



























A poniżej zdjęcia z procesu szycia.

And below you can see the contruction of stays.



Dzień 1. Wieczór.

Wydrukowałam przeskalowany wykrój na sznurówkę z lat 40. XVIII wieku. Sprawdziłam, czy będzie na mnie dobry. Był. Zero poprawek i zmian w wykroju podstawowym.

Day 1. Evening. 

I printed scaled pattern from Norah's Waugh "Corsets and Crinolines". It's dated 1730-1740. I checked that will fix me. It was. No changes to the basic pattern.





Dzień 2. 

Wykroiłam panele z dwóch warstw bazowych i jednej wierzchniej. Naszyłam tunele. Nawet na maszynie trwało to chyba wieki! Następnie je zszyłam podwójnymi szwami.
Day 2.

I've cut the pannels. There's a 2 layers of basic fabric and one of the top fabric. I also made tunnels for bones. Even machin sewing took a lot of time! Next step was to sew the pieces together.














Na razie na manekinie sznurówka prezentowała się tak:

On the mannequin the stays was looking like this:





Jak zwykle Janusz ma za duży biust. Kiedyś mu go zmniejszę :D

As always, my mannequin - Janusz - has got too big bust. One day I will reduce it :D





Zaczęłam też obszywać dziurki.


I started to finish the holes.




Dzień 3. 

Dokończyłam obszywanie dziurek. Wyprałam cały gorset - był to ostatni możliwy moment na to. Później, gdy umieściłabym w tunelach fiszbiny nie mogłabym już sprać śladów ołówka.

Day 3.
The holes was ready. I washed my stays, because it was the last moment when I could do this - next step was inserting a bones. And after that I'll not be able to clean pencil marks.







Dzień 4.
Umieściłam fiszbiny. Użyłam plastikowych opasek zaciskowych. Zeszło ich ponad 87. Na dwa tunele nie starczyło, a sklep był już zamknięty od 15 minut, więc posiliłam się dwoma stalowymi spiralnymi fiszbinami. Zabezpieczyłam zapasy szwów.


Day 4.

I put in bones. I used over 87 plastic cable tie. In 2 tunnels I had to insert spiral steel bones, cause even this plenty of plastic bones wasnt's enough. 









Dzień 5 i 6.

Doszyłam taśmę kryjącą szwy, a także obszyłam sznurówkę lamówką.


Days 5 and 6.

I sewn tape hiding the seams and the binding. 












Jak widać nie wszyłam jeszcze podszewki. Ale spokojnie - jest już skrojona i czeka na doszycie, może przed Szkockim zdążę.

As you can see there's no lining. But it's cuted and it waits for some sewing-time. Maybe I will done this before Scottish Ball ( January 24th).






Wyzwanie: #1 Podstawy
Tkanina: bawełna
Wykrój: Norah Waugh - Corsets and Crinolines
Datowanie: 1740s
Dodatki: nici, opaski do kabli, bawełniana taśma
Poprawność historyczna: wykrój jest bez żadnych zmian, bawełna nie jest 100% naturalna, tunele na fiszbiny są szyte maszynowo, fiszbiny też nie są zbyt historyczne, oczka i wszelkie wykończenia są zrobione ręcznie
Czas wykonania: kilka godzin dziennie przed 6 dni
Pierwsze założenie: nie liczę przymiarek i zdjęć, więc swoją premierę będzie miał na Szkockim
Koszt: materiały miałam już w swoich zapasach od dawna, musiałam tylko kupić trochę opasek zaciskowych (część miałam już w domu) i taśmy bawełniane. Wyszło mniej, niż 20zł.


The Challenge: #1 Foundation
Fabric: cotton
Pattern: Norah Waugh - "Corsets and crinolines"
Year: 1740s
Notions: threads, cotton tape, cable ties
How historically accurate is it? Not so much. Cotton is not 100% natural, I used plastic boning, channels are machine sewn, but rest is hand-sewn. And a pattern is historical.Hours to complete: a few hours per day for 6 days
First worn: I don't count wearing during sewing and to made photos, so the really fort worn will be at Jacobite Scottish Ball.
Total cost: the fabric was from my stock, I only  neded to buy cable ties and tape. So it's no more than 20zł/5€


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...